- Tommy - powiedziała surowym tonem - chcę, żebyś wszedł na szczyt wieży i skoczył. .

Się jeszcze uchwycić ją z rozdziawioną buzią. Uśmiechnęłam się do siebie.. To prostsze. Bo widzisz, uwierzyłem ci kiedy powiedziałeś, że nie wiesz po co był. Nie otwierając oczu, sięgnęłam moim drugim wzrokiem, poszukując najbliższej magicznej linii.. Spojrzała na niego karcąco.. I kolejny raz dzisiejszego dnia do świadomości przywróciło mnie pieczenie na twarzy ( niby niezniszczalna powłoka a pozwalała odczuć ból, który interpretowałam jako nieprzyjemne mrowienie). Cholerna Rosalie chyba się już uzależniła od katownia mojego lewego policzka. Warknęłam złowrogo i otworzyłam nieprzytomnie oczy.. Druga jest dość niejasna, rozmyta i nie ma w niej żadnej puenty. Podobno wędrował po Europie, może i po świecie, głosząc słowa swojej świętej, zmieszane ze smutkiem Nożowników. Pewnie poruszał się w przestrzeni tak samo, jakby poruszał się w czasie - to znaczy, że każde nowe miejsce otwierało w nim inne możliwości. Tę wersję znają ci, których dzieło i samo istnienie brata Paschalisa poruszyło, którzy słyszeli o nim z ust obcych, przypadkowych, nieuważnych, wśród plotek, cytatów, pomówień, cudzych przypomnień, właściwie to nie wiadomo skąd. Albo przeciwnie, jak profesor von Goetzen, którzy odkryli go idąc tropem Kummernis, znajdując Żywot w bibliotece uniwersyteckiej i czytali go z przerwami na papierosa, zapijając kawą z termosu, obgryzając skórki przy paznokciach. W tej wersji nic nie ma o śmierci narratora Żywotu, jakże zresztą mogłoby być? Ten, kto opowiada, zawsze jest żywy, poniekąd nieśmiertelny. Wychodzi poza czas.. Umysłem. Shanna włożyła lateksowe rękawiczki.. Stans poklepał mnie po ramieniu..

Partners

Kategorie

Losowe: